Białystok11°
Jelenia Góra11°
Ruda Śląska13°
Bielsko-Biała14°
Kalisz11°
Rybnik13°
Bydgoszcz12°
Katowice12°
Rzeszów14°
Bytom13°
Kielce13°
Słupsk12°
Chorzów13°
Koszalin14°
Sosnowiec12°
Częstochowa14°
Kraków14°
Szczecin
Dąbrowa Górnicza12°
Legnica12°
Tarnów14°
Elbląg13°
Łódź11°
Toruń11°
Gdańsk12°
Lublin14°
Tychy12°
Gdynia12°
Nowy Sącz14°
Wałbrzych12°
Gliwice13°
Olsztyn12°
Warszawa11°
Gorzów Wielkopolski
Opole14°
Włocławek12°
Grudziądz12°
Płock10°
Wrocław12°
Jastrzębie-Zdrój13°
Poznań10°
Zabrze13°
Jaworzno12°
Radom13°
Zielona Góra11°
USD3,89113,9697
EUR4,29424,3810
HUF0,01290,0132
GBP4,80424,9012
CZK0,16610,1695
SEK0,40320,4114

5 tys. zł za puszczenie psa bez smyczy? Sędzia tłumaczy, o co chodzi w nowych przepisach

5 tys. zł za puszczenie na spacerze psa bez smyczy? Informacja o nowych przepisach wywołała falę komentarzy i sporo kontrowersji, ale spokojnie, nie posypią się nagle kilkutysięczne kary. Andrzej Skowron, sędzia, który pracował nad nowelizacją, wyjaśnia dlaczego.

Nowe przepisy to przede wszystkim podwyższenie kar maksymalnych za nieodpowiedzialne obchodzenie się z pupilami. Znowelizowany Kodeks wykroczeń przewiduje karę nawet 1000 zł grzywny za “niezachowanie zwykłych lub nakazanych środków ostrożności” lub za doprowadzenie do tego, że zwierzę stanie się niebezpieczne. Kodeks jednak przewiduje karę maksymalną w wysokości 5 tys. zł. Dotychczas najwyższa grzywna, którą mogliśmy dostać za zbyt swawolne spacery z czworonogiem, wynosiła 250 zł.

W natłoku informacji, często chaotycznych, wielu właścicieli czworonogów mogło się pogubić: Jak to w końcu z tymi karami jest? Sędzia Andrzej Skowron, który uczestniczył w pracach nad nowelizacją Kodeksu wykroczeń, tłumaczy, że kara 5 tys. za spuszczanie psa ze smyczy to “górna granica”, która będzie stosowana w skrajnych przypadkach. – Jeśli pies będzie puszczany bez smyczy i bez kagańca i będzie to stanowiło wykroczenie, to wobec właściciela grzywna w wysokości 5 tysięcy złotych może zostać zasądzona – mówi sędzia Andrzej Skowron. – Ale to daleka droga i nie za każdy przypadek będą nakładane tak wysokie kary – zastrzega.

Pojawia się więc pytanie, na ile możliwe jest, że będziemy musieli zapłacić tak wysoką grzywnę. Sędzia wyjaśnia: – Prawdopodobieństwo, że właściciel psa zostanie ukarany 5 tys. grzywny zaistnieje głównie wtedy, gdy bez przerwy dopuszcza się takich wykroczeń. Na przykład, gdyby sytuacja trwała kilka miesięcy i sąsiad rzeczywiście miałby powody, by się skarżyć, a właściciel by to lekceważył – wyjaśnia.

A dlaczego właściwie tak znacząco podniesiono karę? Daje to po prostu “skuteczniejszy bat” na osoby, które rzeczywiście postępują ze swoimi pupilami nieodpowiedzialnie.

– Dotychczas nieodpowiedzialne zachowanie właścicieli było zagrożone grzywną do 250 zł. Nowa propozycja idzie naprzeciw oczekiwaniom tych osób, które słusznie zauważają, że niektórzy właściciele, nie bacząc na skargi sąsiadów, spuszczają ze smyczy psy bez kagańca i robią to cały czas. Takie osoby były w gruncie rzeczy bezkarne – mówi sędzia. Zgodzimy się, że 250 zł dla zamożnego człowieka, który bez przerwy chodzi z groźnym psem na spacer, ignorując uwagi innych osób, to kara niewysoka. Stąd podniesienie górnej granicy tej kary – dodaje.

Bardzo ważne jest to, że, jak tłumaczy Skowron, “górna granica jest tylko wskazaniem i stwarza możliwość jedynie sądowi”. – W postępowaniu mandatowym nic się nie zmieniło i grzywna nadal wynosi maksymalnie 250 zł.

Według Andrzej Skowrona największą zmianą jest wprowadzenie kary w postaci ograniczenia wolności. – Ma to duże znaczenie, bo do tej pory w przypadku ukarania kogoś grzywną w trakcie postępowania wykonawczego zazwyczaj zamieniano ją na karę pracy społecznie użytecznej. Było wiadomo, że ukarany grzywny nie zapłaci, bo po prostu nie ma z czego. Teraz nie trzeba będzie przechodzić tej procedury i jeśli sytuacja materialna sprawcy uzasadnia, że nie ma sensu nakładać na niego grzywny, sąd może nałożyć na niego karę ograniczenia wolności – tłumaczy.