Białystok
Jelenia Góra
Ruda Śląska
Bielsko-Biała
Kalisz
Rybnik
Bydgoszcz
Katowice
Rzeszów
Bytom
Kielce
Słupsk
Chorzów
Koszalin13°
Sosnowiec
Częstochowa
Kraków
Szczecin
Dąbrowa Górnicza
Legnica
Tarnów
Elbląg12°
Łódź
Toruń
Gdańsk
Lublin
Tychy
Gdynia
Nowy Sącz
Wałbrzych
Gliwice
Olsztyn
Warszawa
Gorzów Wielkopolski
Opole
Włocławek
Grudziądz
Płock
Wrocław
Jastrzębie-Zdrój
Poznań
Zabrze
Jaworzno
Radom
Zielona Góra
USD3,89043,9690
EUR4,29224,3790
HUF0,01290,0131
GBP4,83964,9374
CZK0,16570,1691
SEK0,40140,4096

Argentyna: 11-latka została zgwałcona przez partnera babci. Władze nie zgodziły się na aborcję

Dziewczynka została zgwałcona przez 65-latka i prosiła, by “wyjąć jej to z brzucha”. Została jednak zmuszona do urodzenia dziecka, ponieważ władze nie wydały zgody na przerwanie ciąży.

Lucię – to pseudonim używany, by chronić prywatność dziecka – zgwałcił 65-letni partner jej babci. W 2015 roku dziewczynka trafiła pod opiekę babci, gdy okazało się, że jej dwie starsze siostry były wykorzystywane przez partnera matki – podaje “The Guardian”.

O ciąży dziewczynka dowiedziała się 23 stycznia w przychodni w jej rodzinnej miejscowości w Tucuman, prowincji na północy Argentyny. Niedługo później trafiła do szpitala po próbie odebrania sobie życia. Tam mówiła psychologom, że chce, by “wyjęto jej z brzucha to, co stary mężczyzna włożył”.

Sąd przerzucił odpowiedzialność na lokalne władze

Lucia i jej matka wielokrotnie domagały się przeprowadzenia aborcji, ale nie władze nie wyraziły na to zgody. Sąd orzekł bowiem, że decyzję ws. ciąży mają podjąć lokalne organy ds. zdrowia. Te, jak informuje “Buenos Aires Times”, nakazały dyrektorce szpitala powziąć kroki, by “uratować oba życia”.

Ostatecznie w 23. tygodniu ciąży dziewczynka urodziła przez cesarskie cięcie, gdy sąd nakazał podjęcie natychmiastowych działań. Jak podają media, noworodek waży 600 gr, ma małe szanse na przeżycie.

Aborcja w Argentynie jest legalna tylko wtedy, gdy ciąża jest wynikiem gwałtu lub życie kobiety jest zagrożone. Tak było w przypadku Lucii, jednak lekarz przed sądem stwierdził, że w związku z tym, że ciąża jest zagrożona, powinna być utrzymana.

Lokalne władze przekonywały, że dziecko nie chciało aborcji. Zaprzeczają temu jednak aktywiści, którzy uczestniczyli w rozprawach sądowych. Jak wynika z informacji podawanych przez lokalne media, prowincja Tucuman jest jedyną, w której nie przestrzega się prawa do legalnej aborcji. Władze twierdzą, że są “regionem pro-life”.

Lekarka: Dziewczynkę torturowano miesiącami

Cecilia Ousset, lekarka, która odbierała poród, a także drugi lekarz Jorge Gijena rozmawiali z mediami. – Uratowaliśmy życie 11-letniej dziewczynki, którą miesiącami torturował prowincjonalny system opieki zdrowotnej – mówili.

Ousset oskarżyła gubernatora Tucuman o to, że wykorzystał dziecko do celów politycznych. – W związku z wyborami władze nie zezwoliły na przerwanie ciąży i zmusiły małą dziewczynkę do urodzenia. Trzęsły się pode mną nogi, gdy ją widziałam, czułam jakbym widziała moją córkę. Ona zupełnie nie rozumiała, co się dzieje – oceniła lekarka. Dodała, że Lucia jest w dobrym stanie, ale nie spodziewa się, by noworodek przeżył.

Arcybiskup ujawnił personalia dziewczynki

Organizacje walczące o prawa kobiet są oburzone sprawą Lucii. Mówią o tym, że dziecko potraktowano jak inkubator, że je torturowano oraz że to niebezpieczne, jak ogromną władze mają urzędnicy i nie dało się temu zapobiec.

Działacze anti-choice (zwani również pro-life) nie są natomiast usatysfakcjonowani tym, że dziewczynka była zmuszona do urodzenia. Ich zdaniem powinno się jeszcze czekać z rozwiązaniem, by noworodek miał większe szanse na przeżycie. Z kolei arcybiskup Tucuman Carlos Sanchez nagrał przesłanie, w którym ujawnił prawdziwe imię i nazwisko zgwałconej dziewczynki i wezwał Chrześcijan do “obrony każdego życia”.

Argentyna karze za aborcje

Latem niewielką różnicą głosów senat zdecydował, by nie zmieniać ustawy, która karze kobiety za dokonanie aborcji karą nawet do 4 lat więzienia. Jak zauważa “The Guardian”, to nie znaczy, że ciąże nie są przerywane. Kobiety, których nie stać na opłacenie lekarza, ryzykują życie przeprowadzając aborcję domowymi metodami. Szacuje się, że w Argentynie co 90 sekund przerywana jest ciąża, a rocznie przeprowadza się prawie pół miliona nielegalnych aborcji.