Białystok
Jelenia Góra
Ruda Śląska
Bielsko-Biała
Kalisz
Rybnik
Bydgoszcz
Katowice
Rzeszów
Bytom
Kielce
Słupsk
Chorzów
Koszalin13°
Sosnowiec
Częstochowa
Kraków
Szczecin
Dąbrowa Górnicza
Legnica
Tarnów
Elbląg12°
Łódź
Toruń
Gdańsk
Lublin
Tychy
Gdynia
Nowy Sącz
Wałbrzych
Gliwice
Olsztyn
Warszawa
Gorzów Wielkopolski
Opole
Włocławek
Grudziądz
Płock
Wrocław
Jastrzębie-Zdrój
Poznań
Zabrze
Jaworzno
Radom
Zielona Góra
USD3,89043,9690
EUR4,29224,3790
HUF0,01290,0131
GBP4,83964,9374
CZK0,16570,1691
SEK0,40140,4096

Donald Trump grozi użyciem “śmiercionośnej siły” wobec imigrantów z Ameryki Środkowej

Z okazji Święta Dziękczynienia Donald Trump wykonywał zwyczajowe telefony do przedstawicieli amerykańskiego wojska w różnych częściach świata. Podczas rozmów przyznał rozważa zamknięcie granicy z Meksykiem. – Jeżeli będą musieli, to użyją śmiercionośnej siły – stwierdził.

– Jeśli dojdzie do sytuacji, że zaczniemy tracić kontrolę lub nasi ludzie zostaną ranni, zamkniemy granicę z naszym krajem do czasu, aż tę kontrolę odzyskamy – stwierdził Donald Trump, zaznaczając, że chodzi o całą południową granicę. Prezydent USA ujawnił również podczas rozmowy, że nie wyklucza użycia siły. – Jeżeli będą musieli, to użyją śmiercionośnej siły – powiedział, odnosząc się do możliwości żołnierzy rozlokowanych w rejonie granicy.

Na początku tygodnia Donald Trump wysłał na granicę z Meksykiem 6 tys. żołnierzy, którzy mają ochronić Stany Zjednoczone przed napływem migrantów z Ameryki Środkowej, między innymi Hondurasu, Salwadoru, Kolumbii i Wenezueli. Polityk nazywa imigrantów “inwazją” i zaznacza, że w wielu przypadkach to niebezpieczni ludzie.

Prezydent USA chciał również uniemożliwić imigrantom składanie wniosków o azyl – w tym celu 9 listopada podpisał rozporządzenie wykonawcze, które pozwala automatycznie odrzucać wnioski, składane przez osoby, które nielegalnie przekroczyły granicę z Meksykiem. Miało ono mieć zastosowanie przez 90 dni. We wtorek jednak jego stosowanie wstrzymał sędzia federalny Jon Tigar z San Francisco. Uznał w ten sposób zażalenie organizacji broniących praw człowieka, które zaskarżyły decyzję Trumpa. Prezydent USA zapowiedział, że odwoła się do Sądu Najwyższego.