Białystok11°
Jelenia Góra11°
Ruda Śląska13°
Bielsko-Biała14°
Kalisz11°
Rybnik13°
Bydgoszcz12°
Katowice12°
Rzeszów14°
Bytom13°
Kielce13°
Słupsk12°
Chorzów13°
Koszalin14°
Sosnowiec12°
Częstochowa14°
Kraków14°
Szczecin
Dąbrowa Górnicza12°
Legnica12°
Tarnów14°
Elbląg13°
Łódź11°
Toruń11°
Gdańsk12°
Lublin14°
Tychy12°
Gdynia12°
Nowy Sącz14°
Wałbrzych12°
Gliwice13°
Olsztyn12°
Warszawa11°
Gorzów Wielkopolski
Opole14°
Włocławek12°
Grudziądz12°
Płock10°
Wrocław12°
Jastrzębie-Zdrój13°
Poznań10°
Zabrze13°
Jaworzno12°
Radom13°
Zielona Góra11°
USD3,89113,9697
EUR4,29424,3810
HUF0,01290,0132
GBP4,80424,9012
CZK0,16610,1695
SEK0,40320,4114

Groził Hannie Gronkiewicz-Waltz śmiercią. 62-latek ze Skarżyska-Kamiennej skazany

Rok więzienia w zawieszeniu, dozór kuratora, utrata telefonu i zwrot kosztów – na taką karę został skazany 62-letni Tadeusz W. ze Skarżyska-Kamiennej. Mężczyzna groził na Twitterze m.in. byłej już prezydent Warszawy Hannie Gronkiewicz-Waltz.

62-letni Tadeusz W. został zatrzymany w listopadzie ubiegłego roku. Mieszkaniec Skarżyska-Kamiennej groził na Twitterze ówczesnej prezydent Warszawy Hannie Gronkiewicz-Waltz po tym, jak nie wyraziła zgody na marsz narodowców, zaplanowany na 11 listopada. Mężczyzna kierował też groźby wobec dziennikarzy.

Jak poinformowała Gronkiewicz-Waltz na Twitterze, mężczyzna został skazany, a sąd “w ustnym uzasadnieniu jednoznacznie potępił czyny motywowane nienawiścią”.

Sąd skazał Tadeusza W. na łączną karę roku więzienia w zawieszeniu na 2 lata, dozór kuratora, a także obowiązek informowania sądu co pół roku o sytuacji osobistej i materialnej – podaje Tvnwarszawa.pl.

Mężczyzna straci telefon, za pomocą którego dokonywał wpisów na Twitterze, zwróci również 1230 zł, które Hanna Gronkiewicz-Waltz musiała zapłacić swojemu pełnomocnikowi. Wyrok nie jest prawomocny.

“Podczas rozprawy mężczyzna tłumaczył swoje zachowanie tym, że poczuł się urażony jej [Hanny Gronkiewicz-Waltz – red.] stwierdzeniem, że w Marszu Niepodległości mieli uczestniczyć faszyści. Oskarżony przyznał się do winy, przeprosił byłą prezydent za swoje zachowanie i dobrowolnie poddał się karze”.

W styczniu informowaliśmy o zarzutach, które usłyszał z kolei 33-letni Mariusz G. Mężczyzna miał m.in. nachodzić byłą prezydent stolicy.