Białystok
Jelenia Góra
Ruda Śląska
Bielsko-Biała
Kalisz
Rybnik
Bydgoszcz
Katowice
Rzeszów
Bytom
Kielce
Słupsk
Chorzów
Koszalin13°
Sosnowiec
Częstochowa
Kraków
Szczecin
Dąbrowa Górnicza
Legnica
Tarnów
Elbląg12°
Łódź
Toruń
Gdańsk
Lublin
Tychy
Gdynia
Nowy Sącz
Wałbrzych
Gliwice
Olsztyn
Warszawa
Gorzów Wielkopolski
Opole
Włocławek
Grudziądz
Płock
Wrocław
Jastrzębie-Zdrój
Poznań
Zabrze
Jaworzno
Radom
Zielona Góra
USD3,89043,9690
EUR4,29224,3790
HUF0,01290,0131
GBP4,83964,9374
CZK0,16570,1691
SEK0,40140,4096

Łódź: 29-latek podejrzany o próby gwałtów z zarzutami. Twierdzi, że nic nie pamięta

Zarzuty usiłowania zgwałcenia dwóch kobiet i naruszenia nietykalności cielesnej innej kobiety usłyszał 29-latek z Łodzi. Mężczyzna nie przyznał się do winy. Grozi mu 12 lat więzienia.

O 29-letnim napastniku z Łodzi zrobiło się głośno po wpisie, który opublikowała kilka dni temu 23-letnia Aleksandra, studentka łódzkiej filmówki. Kobieta miała zostać napadnięta przez mężczyznę nad ranem w poniedziałek. Zadzwoniła na policję, jednak nie takiej reakcji się spodziewała. Zarzuciła funkcjonariuszom, że ich działania były spóźnione, nieprofesjonalne i pozbawione empatii.

Po nagłośnieniu sprawy miejski komendant zlecił przeprowadzenie czynności kontrolnych. Rzeczniczka lokalnej policji podkreśliła, że funkcjonariuszom “zawsze zależy na tym, aby nie potęgować odczucia dodatkowej traumy”, a patrol został wysłany natychmiastowo po zgłoszeniu.

Mężczyzna został zatrzymany dopiero we wtorek po południu. Jak się okazało, atak na studentkę nie był jedynym, którego się dopuścił. W czwartek usłyszał zarzuty dotyczące usiłowania zgwałcenia dwóch kobiet w wieku 23 i 28 lat, a także naruszenia nietykalności cielesnej 41-latki.

29 – latek nie przyznał się do popełnienia zarzucanych przestępstw. W wyjaśnieniach podał, że w nocy z niedzieli na poniedziałek w towarzystwie znajomych z pracy spożywał alkohol: wódkę i piwo. Byli tej nocy w różnych restauracjach. Potem trafił do nocnego klubu. Pamięta, że po wyjściu stamtąd poszedł na stację benzynową. Co działo się dalej, nie przypomina sobie. Twierdzi, że pamięć odzyskał dopiero, gdy obudził się w domu

– informuje prokuratura.

Łódź. Ofiary 29-latka zgłaszają się na policję

W międzyczasie na policję zgłosiły się kolejne kobiety, które twierdzą, że padły ofiarą mężczyzny. Niedługo przed napaścią na 23-latkę, 29-latek przewrócił i uderzył 41-letnią kobietę na al. Piłsudskiego. Jak podaje TVN24, kobiecie udało się uciec do tramwaju.

Na policję zgłosiła się również 28-letnia kobieta, która także miała być zaatakowana przez 29-latka.

Była uderzana przez napastnika, doszło do szarpaniny. Oboje przewrócili się na ziemię, wówczas to pokrzywdzonej udało się wyrwać i zbiec. Pokrzywdzona nie doznała obrażeń. Z opisu przebiegu zdarzenia wynika, że atak miał podłoże seksualne, dlatego też zakwalifikowano je jako usiłowanie zgwałcenia

– opisuje Prokuratura Okręgowa w Łodzi.

To jednak nie koniec. Śledczy wiedzą też o czwartej ofierze mężczyzny, która miała być zaatakowana przez 29-latka, tyle że słownie. Mężczyzna krzyczał, że “mogłaby już nie żyć”. Groźby karalne są jednak ścigane na wniosek ofiary, a kobieta ostatecznie nie zdecydowała się na złożenie takiego wniosku.

Śledczy mają także wyjaśniać to, czy 23-letnia studentka została prawidłowo potraktowana przez funkcjonariuszy. Przebieg interwencji nie został zarejestrowany przez policyjne kamery. Również to będzie analizowane przez prokuraturę.