Białystok11°
Jelenia Góra11°
Ruda Śląska13°
Bielsko-Biała14°
Kalisz11°
Rybnik13°
Bydgoszcz12°
Katowice12°
Rzeszów14°
Bytom13°
Kielce13°
Słupsk12°
Chorzów13°
Koszalin14°
Sosnowiec12°
Częstochowa14°
Kraków14°
Szczecin
Dąbrowa Górnicza12°
Legnica12°
Tarnów14°
Elbląg13°
Łódź11°
Toruń11°
Gdańsk12°
Lublin14°
Tychy12°
Gdynia12°
Nowy Sącz14°
Wałbrzych12°
Gliwice13°
Olsztyn12°
Warszawa11°
Gorzów Wielkopolski
Opole14°
Włocławek12°
Grudziądz12°
Płock10°
Wrocław12°
Jastrzębie-Zdrój13°
Poznań10°
Zabrze13°
Jaworzno12°
Radom13°
Zielona Góra11°
USD3,89113,9697
EUR4,29424,3810
HUF0,01290,0132
GBP4,80424,9012
CZK0,16610,1695
SEK0,40320,4114

Minister Tobiszowski musi płacić córce 2500 złotych alimentów. Decyzja sądu po ekspresowej rozprawie

Po krótkiej rozprawie sąd w Rudzie Śląskiej przyznał córce wiceministra energii Grzegorza Tobiszewskiego alimenty w wysokości 2500 złotych – podają “Fakt” i “Super Express”. Wcześniej kobieta zwróciła się do niego z żądaniem zapłaty alimentów, argumentując, że od ponad roku bezskutecznie prosiła ojca o regularną pomoc finansową.

We wtorek Sąd Rejonowy w Rudzie Śląskiej zdecydował o przyznaniu 22-letniej córce wiceministra energii Grzegorza Tobiszewskiego comiesięcznych alimentów w wysokości 2,5 tysięcy złotych – donoszą “Super Express” i “Fakt” w korespondencjach z sądu.

Minister Tobiszowski zapłaci córce 2 500 zł alimentów

Podczas rozprawy sąd odczytał pismo przesłane przez wiceministra 22 marca. Tobiszowski zadeklarował w nim, że córka “zawsze może liczyć na jego pomoc” i “jest mu smutno, że sprawa trafiła do sądu”. Zgodził się też na uznanie powództwa – pisze “Fakt”.

Wiceminister energii nie pojawił się na rozprawie osobiście, ale też nie wnosił o obniżenie kwoty wnioskowanej przez córkę, więc wyrok sądu był formalnością. Kobieta nie skomentowała wyroku sądu – podają dziennikarze.

Przypomnijmy, że na początku tygodnia “Super Express” ujawnił, że Grzegorz Tobiszowski, sekretarz stanu w Ministerstwie Energii, otrzymał od swojej córki Moniki żądanie zapłaty comiesięcznych alimentów w wysokości 2,5 tys. złotych (ujawniono również, na co dokładnie kobieta miałaby potrzebować pieniędzy).

– Oczywiście, że będę płacił. Już to zadeklarowałem córce. Kocham ją. To moje jedyne dziecko i zrobię dla niej wszystko. Ale forma, w jakiej to zrobiła, niezwykle mnie boli – komentował pozew wiceminister, zaznaczając, że nigdy nie szczędził córce pieniędzy.

Ta zarzuciła ojcu hipokryzję i stwierdziła, że “obraz kupowany w telewizji i w gazecie pod szyldem wartości i zasad moralnych to tylko fikcja”. W oświadczeniu opublikowanym na Facebooku napisała, od ponad roku bezskutecznie prosiła ojca o regularną pomoc finansową. Dodała też, że wcześniej informowała go, że jeśli nie będzie jej pomagał, to będzie zmuszona dochodzić swoich praw drogą sądową, więc wysłanie żądania nie mogło być dla Tobiszowskiego zaskoczeniem.