Białystok11°
Jelenia Góra11°
Ruda Śląska13°
Bielsko-Biała14°
Kalisz11°
Rybnik13°
Bydgoszcz12°
Katowice12°
Rzeszów14°
Bytom13°
Kielce13°
Słupsk12°
Chorzów13°
Koszalin14°
Sosnowiec12°
Częstochowa14°
Kraków14°
Szczecin
Dąbrowa Górnicza12°
Legnica12°
Tarnów14°
Elbląg13°
Łódź11°
Toruń11°
Gdańsk12°
Lublin14°
Tychy12°
Gdynia12°
Nowy Sącz14°
Wałbrzych12°
Gliwice13°
Olsztyn12°
Warszawa11°
Gorzów Wielkopolski
Opole14°
Włocławek12°
Grudziądz12°
Płock10°
Wrocław12°
Jastrzębie-Zdrój13°
Poznań10°
Zabrze13°
Jaworzno12°
Radom13°
Zielona Góra11°
USD3,89113,9697
EUR4,29424,3810
HUF0,01290,0132
GBP4,80424,9012
CZK0,16610,1695
SEK0,40320,4114

Myśliwi z Włoch zestrzelili tysiąc ptaków nad Zalewem Wiślanym. Twierdzą, że nie złamali prawa

Przez dziesięć dni włoscy myśliwi zastrzelili około tysiąca ptaków nad Zalewem Wiślanym w miejscowości Nowa Pasłęka. Ornitolodzy mówią, że polowanie było nielegalne. Związek Łowiecki zapewnia jednak, że wszystko przebiegło zgodnie z prawem.

Mieszkańcy wsi Nowa Pasłęka w województwie warmińsko-mazurskim znajdują w swojej martwe ptaki. – Można to nazwać rzezią – mówi Zdzisław Cenian, ornitolog, w rozmowie z tvn24.pl.

Nowa Pasłęka: Zestrzelono tysiąc ptaków

Podejrzewa się, że ptaki zostały zabite podczas polowania, które odbyło się pod koniec października. Wtedy sześciu Włochów polowało w tej okolicy przez dziesięć dni.

Zdaniem ornitologów podczas polowania doszło do szeregu wykroczeń. Jednym z nich był brak psa, który przynosiłby zestrzelone ptaki. Zwierzęta były po prostu zostawiane i specjaliści podejrzewają, że nikt nie miał zamiaru ich zabierać. Z myśliwymi z Włoch nie było również polskiego przewodnika, co jest wymagane, a ptaki były zwoływanie przez naśladowanie ich odgłosów, co jest zakazane.

Zalew Wiślany częścią morza Bałtyckiego

Kolejnym ważnym problemem była lokalizacja, w której odbyło się polowanie. Złamano art. 53 ustawy łowieckiej, który mówi o tym, że na ptaki nie można polować 5 kilometrów od brzegu morskiego w głąb lądu. Włosi natomiast polowali nad Zalewem Wiślanym – częścią morza Bałtyckiego.

Polski Związek Łowiecki upiera się jednak, że do żadnego złamania prawa nie doszło, a wszystkie potrzebne zgody były na miejscu. – Nie można utożsamiać wód Zalewu z morzem – mówi rzeczniczka związku Paulina Marzęcka.

Urząd Morski w Gdyni nie zostawia jednak wątpliwości: – Zalew Wiślany jest częścią morskich obszarów, a linia brzegowa Zalewu Wiślanego jest linią brzegową morza – informuje.

Sprawa została zgłoszona na policję. Funkcjonariusze będą wyjaśniać jej okoliczności. Ornitolodzy mówią, że za czyny, których dopuścili się myśliwi może grozić do pięciu lat więzienia.