Białystok11°
Jelenia Góra11°
Ruda Śląska13°
Bielsko-Biała14°
Kalisz11°
Rybnik13°
Bydgoszcz12°
Katowice12°
Rzeszów14°
Bytom13°
Kielce13°
Słupsk12°
Chorzów13°
Koszalin14°
Sosnowiec12°
Częstochowa14°
Kraków14°
Szczecin
Dąbrowa Górnicza12°
Legnica12°
Tarnów14°
Elbląg13°
Łódź11°
Toruń11°
Gdańsk12°
Lublin14°
Tychy12°
Gdynia12°
Nowy Sącz14°
Wałbrzych12°
Gliwice13°
Olsztyn12°
Warszawa11°
Gorzów Wielkopolski
Opole14°
Włocławek12°
Grudziądz12°
Płock10°
Wrocław12°
Jastrzębie-Zdrój13°
Poznań10°
Zabrze13°
Jaworzno12°
Radom13°
Zielona Góra11°
USD3,89113,9697
EUR4,29424,3810
HUF0,01290,0132
GBP4,80424,9012
CZK0,16610,1695
SEK0,40320,4114

Poseł PiS szczerze o marszu: Mogły być ekscesy. Tam jest alkohol, są najarani młodzi ludzie

Poseł Tadeusz Cymański przyznał w TVN24, że na Marszu Niepodległości “mogły być ekscesy”, bo tak usłyszał od dziennikarza. Stwierdził też, że nie da się opanować całkowicie takiego wydarzenia.

W “Faktach po Faktach” w TVN24 o Marszu Niepodległości rozmawiali Tadeusz Cymański z klubu PiS oraz Dariusz Rosati, europoseł Platformy Obywatelskiej.

Cymański pochwalił się na antenie, że nie szedł w pochodzie VIP-ów, a przemieszczał się po marszu. – Ja lubię być w drugiej klasie, w drugiej klasie najwięcej życia i prawdy jest, bo szpica, VIP-y… nie żebym się od nich odcinał. Mam prawo jako poseł być w innych miejscach – opisywał poseł.

W związku z tym prowadząca Diana Rudnik zapytała, czy słyszał o takich incydentach, jak palenie flagi UE. Poseł PiS szybko odpowiedział:

Nie, nie. Akurat nie. Myślę, że były ekscesy, bo jeden z dziennikarzy mi o tym mówił.

Dalej parlamentarzysta wskazał, że przy tak wielkich zgromadzeniach (w Marszu Niepodległości wzięło udział do 250 tys. osób), nie sposób zapanować nad wszystkimi uczestnikami i “zawsze znajdą się ludzie, którzy zachowują się w sposób nieodpowiedzialny”.

“Tam jest alkohol, przychodzą najarani młodzi ludzie”

Wtedy do dyskusji włączył się Rosati, który przyznał:

Ja też obserwowałem ten marsz, te incydenty nie były dominujące, ale miały miejsce. Nie chodzi o to, jak pan powiedział, że to było mało w proporcji. Ja chciałbym usłyszeć jasne i stanowcze odcięcie się od tego typu manifestacji (…). Trzeba powiedzieć po prostu, że się z tym nie zgadzamy. Tego typu przypadków nie powinno być.

Na to Cymański szybko odparł, że takie przypadki to “nawet nie był margines”. Po czym dodał:

Wiem, bo dokładnie, precyzyjnie, się przyglądałem. Skala jest ważna, w każdej imprezie masowej, przecież tam jest alkohol, przychodzą najarani młodzi ludzie, to, przepraszam, no nie da się (tego opanować – red.)