Białystok11°
Jelenia Góra11°
Ruda Śląska13°
Bielsko-Biała14°
Kalisz11°
Rybnik13°
Bydgoszcz12°
Katowice12°
Rzeszów14°
Bytom13°
Kielce13°
Słupsk12°
Chorzów13°
Koszalin14°
Sosnowiec12°
Częstochowa14°
Kraków14°
Szczecin
Dąbrowa Górnicza12°
Legnica12°
Tarnów14°
Elbląg13°
Łódź11°
Toruń11°
Gdańsk12°
Lublin14°
Tychy12°
Gdynia12°
Nowy Sącz14°
Wałbrzych12°
Gliwice13°
Olsztyn12°
Warszawa11°
Gorzów Wielkopolski
Opole14°
Włocławek12°
Grudziądz12°
Płock10°
Wrocław12°
Jastrzębie-Zdrój13°
Poznań10°
Zabrze13°
Jaworzno12°
Radom13°
Zielona Góra11°
USD3,89113,9697
EUR4,29424,3810
HUF0,01290,0132
GBP4,80424,9012
CZK0,16610,1695
SEK0,40320,4114

Przyniósł do sądu 30 kg miedziaków. By wyrazić “niezadowolenie z dotychczasowych kontaktów”

Pan Andrzej z Ostrowa Wielkopolskiego miał zapłacić koszty sądowe. Przyniósł więc do sądu dwa worki groszówek, łącznie 30 kg. Kasjerka zamknęła kasę, musiała interweniować policja.

Pan Andrzej z Ostrowa Wielkopolskiego przegrał proces, który wytoczył przeciwko policji. Zgodnie z wyrokiem musiał zapłacić 750 zł kosztów sądowych. W poniedziałek mężczyzna przyszedł więc do sądowej kasy z dwoma 15-kilogramowymi workami. Każdy zawierał monety o nominałach jeden, dwa i pięć groszy – informuje portal ostrow24.tv.

Pan Andrzej rozwalił system. Przyniósł do sądu 30 kg "miedziaków". Kasjerka z sądu nie chciała ich przyjąć i zamknęła okienko; Przyjechała policja i nakazała przyjąć monety 🙂

Опубликовано OSTROW24.tv Понедельник, 4 февраля 2019 г.

Ostrów Wielkopolski: przyniósł do sądu 30 kg miedziaków

Kasjerka nie chciała jednak przyjąć opłaty, zamknęła kasę i – jak relacjonował mężczyzna – wezwała dyrektorkę placówki, która miała polecić panu Andrzejowi posegregowanie monet i wpłatę prowizji, którą sąd musiałby zapłacić przy wymianie monet na banknoty.

Na miejsce wezwano policję. Funkcjonariusze stwierdzili, że zgodnie z prawem sąd musi przyjąć pieniądze od mężczyzny. Pracownicy sądu, także z innych działów, zabrali się więc za liczenie. Po kilku godzinach podliczono środki przyniesione przez mężczyznę i stwierdzono nadpłatę w wysokości 3,54 zł.

Jak wyjaśnił pan Andrzej, chciał w ten sposób wyrazić “niezadowolenie z dotychczasowych kontaktów z wymiarem sprawiedliwości” – przez lata walczył o alimenty od ojca, który mimo prawomocnych wyroków ich nie płacił.