Białystok
Jelenia Góra
Ruda Śląska
Bielsko-Biała
Kalisz
Rybnik
Bydgoszcz
Katowice
Rzeszów
Bytom
Kielce
Słupsk
Chorzów
Koszalin13°
Sosnowiec
Częstochowa
Kraków
Szczecin
Dąbrowa Górnicza
Legnica
Tarnów
Elbląg12°
Łódź
Toruń
Gdańsk
Lublin
Tychy
Gdynia
Nowy Sącz
Wałbrzych
Gliwice
Olsztyn
Warszawa
Gorzów Wielkopolski
Opole
Włocławek
Grudziądz
Płock
Wrocław
Jastrzębie-Zdrój
Poznań
Zabrze
Jaworzno
Radom
Zielona Góra
USD3,89043,9690
EUR4,29224,3790
HUF0,01290,0131
GBP4,83964,9374
CZK0,16570,1691
SEK0,40140,4096

Rosną koszty życia i zjadają podwyżki

Średnie wynagrodzenie ma jeszcze w tym roku przekroczyć 5 tys. zł brutto. Jak jednak pisze Gazeta Wyborcza, rosną też koszty życia i zjadają podwyżki. Z danych GUS wynika, że wzrost tempa dochodu rozporządzalnego wyhamował.

Jak wylicza gazeta, najszybciej płace rosną w budownictwie: w porównaniu z tym samym okresem rok wcześniej, są przeciętnie wyższe o 9,2 proc. (średnia płaca: 5010 zł brutto, czyli 3557 zł na rękę).

Od miesięcy budownictwo cierpi nie tylko na problemy kadrowe, ale też wahania cen materiałów. Coraz częściej upadają lokalne firmy, a te większe wycofują się z realizacji kontraktów i płacą kary umowne: to bardziej opłacalne niż dokładanie do biznesu ze względu na rosnące ceny.

Transport i logistyka: z danych GUS wynika, że tu płace zwiększyły się niewiele – o 5,5 proc. Średnia płaca w branży wynosi obecnie 4345 zł brutto (3094 zł na rękę).

Handel: tu płace wzrosły o 7,4 proc. Średnia płaca to obecnie 3576 zł brutto (2560 zł na rękę).

W sierpniu pracownicy hoteli i restauracji zarobili średnio kilkanaście złotych mniej niż w lipcu. Przeciętna płaca: 3562 zł brutto i 2548 zł przelewem na konto.

Wreszcie informacja i komunikacja: tu płace są zdecydowanie najwyższe. Średnia to 8348 zł brutto, ale mimo niedoboru specjalistów IT wzrost nie jest uderzający – wyniósł zaledwie 7 proc.

– Nie różnicowałbym podwyżek ze względu na branże, ale w ujęciu geograficznym. Na Podlasiu podwyżki wciąż są raczej niewielkie, zupełnie inaczej jest w Wielkopolsce – mówi w Gazecie Wyborczej Andrzej Mikołajewski, współwłaściciel pośrednictwa pracy Dobra Agencja.

Jak dodaje, pracownicy realnie nie odczuwają, że mają więcej pieniędzy. W latach 2014-15 płace stały, ruszyły w 2016 roku, ale jednocześnie zaczął się wzrost cen: benzyny czy gazu o 6 proc. Dochód rozporządzalny na osobę wzrósł przecież nieznacznie.

Z tego samego raportu GUS wynika, że przeciętny dochód rozporządzalny na głowę w rodzinie – a więc kwota na osobę, która zostaje nam po odprowadzeniu składek i podatków – wynosił między kwietniem 2017 a marcem 2018 roku 1625 zł. W analogicznym okresie rok wcześniej było to 1512 zł.