Białystok11°
Jelenia Góra11°
Ruda Śląska13°
Bielsko-Biała14°
Kalisz11°
Rybnik13°
Bydgoszcz12°
Katowice12°
Rzeszów14°
Bytom13°
Kielce13°
Słupsk12°
Chorzów13°
Koszalin14°
Sosnowiec12°
Częstochowa14°
Kraków14°
Szczecin
Dąbrowa Górnicza12°
Legnica12°
Tarnów14°
Elbląg13°
Łódź11°
Toruń11°
Gdańsk12°
Lublin14°
Tychy12°
Gdynia12°
Nowy Sącz14°
Wałbrzych12°
Gliwice13°
Olsztyn12°
Warszawa11°
Gorzów Wielkopolski
Opole14°
Włocławek12°
Grudziądz12°
Płock10°
Wrocław12°
Jastrzębie-Zdrój13°
Poznań10°
Zabrze13°
Jaworzno12°
Radom13°
Zielona Góra11°
USD3,89113,9697
EUR4,29424,3810
HUF0,01290,0132
GBP4,80424,9012
CZK0,16610,1695
SEK0,40320,4114

Szef etiopskich linii: przed katastrofą pilot zgłosił problem, prosił o zgodę na powrót

Pilot samolotu Ethiopian Airlines na krótko przed katastrofą miał problem techniczny – powiedział w wywiadzie dla telewizji CNN szef linii lotniczej Tewolde GebreMariam.

– (Pilot) Miał problemy z systemem sterowania w samolocie, poprosił o zgodę na powrót do bazy – relacjonował w CNN Tewolde GebreMariam, szef Ethiopian Airlines, powołując się na informacje z kontroli lotów. Pilot zgodę taką uzyskał. W tym momencie samolot zniknął z radarów – tłumaczył w CNN.

Katastrofa samolotu Ethiopian Airlines w Etiopii

W niedzielnej katastrofie samolotu w Etiopii zginęło 157 osób. Po tym tragicznym wydarzaniu wiele linii lotniczych, w tym LOT, uziemiło swoje Boeingi 737-8 MAX. Właśnie ten model samolotu rozbił się w Etiopii. Pojawiły się pytania o bezpieczeństwo maszyn.

Eksperci komentują katastrofę boeinga. “Piloci mogą błędnie odczytywać reakcje samolotu”