Białystok11°
Jelenia Góra11°
Ruda Śląska13°
Bielsko-Biała14°
Kalisz11°
Rybnik13°
Bydgoszcz12°
Katowice12°
Rzeszów14°
Bytom13°
Kielce13°
Słupsk12°
Chorzów13°
Koszalin14°
Sosnowiec12°
Częstochowa14°
Kraków14°
Szczecin
Dąbrowa Górnicza12°
Legnica12°
Tarnów14°
Elbląg13°
Łódź11°
Toruń11°
Gdańsk12°
Lublin14°
Tychy12°
Gdynia12°
Nowy Sącz14°
Wałbrzych12°
Gliwice13°
Olsztyn12°
Warszawa11°
Gorzów Wielkopolski
Opole14°
Włocławek12°
Grudziądz12°
Płock10°
Wrocław12°
Jastrzębie-Zdrój13°
Poznań10°
Zabrze13°
Jaworzno12°
Radom13°
Zielona Góra11°
USD3,89113,9697
EUR4,29424,3810
HUF0,01290,0132
GBP4,80424,9012
CZK0,16610,1695
SEK0,40320,4114

Truł kolegów w pracy, faszerując trucizną ich kanapki. Grozi mu dożywocie

Przez wiele lat Klaus O. próbował zamordować kolegów w pracy, zatruwając ich kanapki i napoje. Grozi mu utrata wolności do końca życia.

W procesie o zatrute kanapki kolegów w pracy prokuratura domaga się dożywocia dla 57-letniego mężczyzny, który pracował w jednej z firm we Wschodniej Westfalii. Prokurator postulował także, aby mężczyzna nigdy nie wyszedł już na wolność i pozostał na zawsze w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym.

W procesie poszlakowym prokuratura oskarża Klausa O., że przez kilka lat faszerował trucizną kanapki i napoje kolegów z pracy, powodując u nich ciężkie uszczerbki na zdrowiu. Ponieważ oskarżony przez długi czas intensywnie zajmował się truciznami, widać u niego skłonności do popełniania dalszych tego typu czynów karalnych – podkreślał prokurator.

Dwie z ofiar mają ciężką niewydolność nerek, trzeci z kolegów doznał nieodwracalnych uszkodzeń mózgu i leży w śpiączce, wymagając stałej opieki. Adwokaci trzech oskarżycieli posiłkowych poparli żądanie prokuratury. Z jednym wyjątkiem: wnioskowali o stwierdzenie szczególnego ciężaru winy, przez co mało prawdopodobne jest, żeby skazany na dożywocie mężczyzna mógł zostać zwolniony po 15 latach. Poza tym adwokaci krytykowali w imieniu swoich klientów, że oskarżony nie udzielił żadnej odpowiedzi na pytanie, dlaczego truł ofiary. W trakcie całego procesu przed sądem krajowym w Bielefeldzie Klaus O. milczy i nie przejawia żadnych reakcji.

Związki ołowiu, rtęci kadmu

W procesie jeden z biegłych dostarczył nowych poszlak. Znalezione u oskarżonego trucizny pasują do objawów chorobowych ofiar – powiedział toksykolog i patolog sądowy Thomas Daltrup. Znalezione u oskarżonego substancje to przed wszystkie związki ołowiu, rtęci i kadmu. Zatrucia tego rodzaju substancjami nie występują właściwie w uprzemysłowionych krajach, a jedynie w krajach zacofanych – wyjaśniał biegły.

W grudniu ubiegłego roku podczas rozprawy rodzice jednej z domniemanych ofiar opowiadali o wciąż pogarszającym się stanie zdrowia ich syna. Do momentu nagłego zachorowania ich syn był wysportowanym, młodym człowiekiem. Podczas studiów dorabiał sobie, pracując w firmie wraz z oskarżonym.

Wyrok w tej sprawie ma zapaść 7 marca 2019 roku.

Artykuł pochodzi z serwisu “Deutsche Welle”.