Białystok11°
Jelenia Góra11°
Ruda Śląska13°
Bielsko-Biała14°
Kalisz11°
Rybnik13°
Bydgoszcz12°
Katowice12°
Rzeszów14°
Bytom13°
Kielce13°
Słupsk12°
Chorzów13°
Koszalin14°
Sosnowiec12°
Częstochowa14°
Kraków14°
Szczecin
Dąbrowa Górnicza12°
Legnica12°
Tarnów14°
Elbląg13°
Łódź11°
Toruń11°
Gdańsk12°
Lublin14°
Tychy12°
Gdynia12°
Nowy Sącz14°
Wałbrzych12°
Gliwice13°
Olsztyn12°
Warszawa11°
Gorzów Wielkopolski
Opole14°
Włocławek12°
Grudziądz12°
Płock10°
Wrocław12°
Jastrzębie-Zdrój13°
Poznań10°
Zabrze13°
Jaworzno12°
Radom13°
Zielona Góra11°
USD3,89113,9697
EUR4,29424,3810
HUF0,01290,0132
GBP4,80424,9012
CZK0,16610,1695
SEK0,40320,4114

Zebrano 168 tys. zł dla skazanego nauczyciela. Poszedł z uczniami w góry, zginęło osiem osób

W sieci zebrano 168 tys. zł dla emerytowanego nauczyciela Mirosława Sz., który organizował wyprawę licealistów w Tatry w 2003 roku. W lawinie zginęło wówczas ośmiu uczniów. Sąd nakazał niedawno mężczyźnie zapłacić zadośćuczynienie ojcu dwóch ofiar tragedii.

Do tragedii doszło 28 stycznia 2003 roku, wówczas mimo zagrożenia lawinowego dwunastoosobowa grupa licealistów z Tych i ich dwóch opiekunów udała się z Morskiego Oka w kierunku Rysów. Na turystów zeszła lawina – zginęło osiem osób, w tym jeden z opiekunów.

Mirosław Sz., geograf i prezes klubu “Pion”, który organizował wyprawę, został skazany za nieumyślne sprowadzenie niebezpieczeństwa na uczestników.

Ojciec dwóch braci, którzy zginęli w lawinie, wytoczył Sz. proces cywilny. Po batalii sądowej w 8 lutego 2019 roku Sąd Apelacyjny w Katowicach podtrzymał wyrok pierwszej instancji i nakazał wypłacenie Andrzejowi Matyśkiewiczowi, ojcu braci, 140 tys. zł. Połowa kwoty ma pochodzić od Mirosława Sz., druga – od klubu “Pion”.

Zbiórka na skazanego nauczyciela. Wpłacono 168 tys. zł

W związku z tą decyzją sądu internauci zorganizowali na portalu zrzutka.pl zbiórkę pieniędzy dla emerytowanego już Mirosława Sz. Organizatorzy podkreślali, że geograf ” to wspaniały człowiek, kochający góry i chętny do pomocy każdemu. Świetny nauczyciel z pasją, która zarażał młodych ludzi”.

Wskazywano też, że w całej sprawie “nie czas na ocenianie, czas na pomoc”. Wstępnie kwotę zbiórki określono na 140 tys. zł, ale później powiększono ją, by uwzględnić koszty odsetek, jakie powstały od 28 kwietnia 2016 roku (naliczono je od dnia wniesienia powództwa).

Ostatecznie zabrano 168 tys. zł, które pozwolą na zapłacenie zasądzonego zadośćuczynienia, a pieniądze wpłaciło ponad 3100 osób. Na tym jednak nie koniec – możliwe, że termin spłaty przedłuży się, a odsetki rosną o 26,85 zł dziennie. Wszystko zależy teraz od terminu spłaty.